17 Nov

polaroidy – czyli cala prawda o modelce

Polaroidy – fotki  bez makijazu i stylizacji, pokazujace modelke taka jaka jest naturalnie to jedne z wazniejszych i stale aktualizowanych materialow kazdej modelki. Powinny byc robione ( w miare mozliwosci) przy naturalnym, dziennym swietle  i pokazywac figure modelki ( najlepiej w bikini) i zblizenie twarzy – frontalne, profil i polprofil. Niektore agencje zagraniczne, ktore zapraszaja modelke tylko i wylacznie na podstawie zdjec – moga zazyczyc sobie jeszcze dodatkowo zblizen poszczegolnych partii ciala, uzebienia itp. Na polaroidach pracuja nie tylko agencje modelek. Dziewczeta, ktore dopiero zaczynaja i rozsylaja swoje zgloszenia po agencjach – rowniez powinny sie o wlasne polaroidy zatroszczyc. Wydawac by sie moglo, ze zrobienie takich prostych fotek w bikini na kawalku sciany nie powinno przysparzac w czasach cyfrowki zadnych problemow. A tymczasem naprawde rzadko kiedy agencje dostaja zdjecia chociaz w polowie spelniajace te niby oczywiste wymagania. Najczesciej nowicjuszka sobie wyobraza, ze modelka budzi sie od razu w pelnym rynsztunku, jakby zywcem zdjeta z okladki Vogue’a – zacznaja sie wiec mniej czy bardziej udane kombinacje z make-upem, fryzurami, strojami. To czego nie przetworzy sama stylizacja czesto jeszcze probuja nieudolnie przetwarzac za pomoca komputera (albo brata informatyka)  – wynikiem tego do agencji splywaja fotki pseudo art fashion z photoszopowym wytworem udajacym Anie X lat 15. Bywa tez, ze owa Ania dodatkowo jeszcze fundnie sobie platna sesje zdjeciowa, najczesciej w osiedlowym zakladzie foto  , za ktora zaplaci niemale pieniadze a efekt sesji bedzie jeszcze gorszy niz wlasne zabawy stylizacjami i komputerem. Sa tez osoby, ktore wysylajac swoje zgloszenie do agencji – zupelnie sie nie przejmuja tym, ze ich telefon komorkowy niekoniecznie ma dobra rozdzielczosc albo jakby dla zartu wysylaja tony fotek grupowych robionych na studniowkach czy innych uroczystosciach, litosciwie zakreslajac swoja glowe koleczkiem albo wymazujac twarze pozostalym osobom ze zdjecia… Czasami naprawde wlos sie jezy na glowie czego to nastolatki nie potrafia wymyslec zeby agentowi utrudnic zycie:)  A wystarczyloby jedynie poswiecic te 10 minut w ciagu dnia, przebrac sie w bikini i za pomoca samowyzwalacza albo kogos z rodziny zrobic sobie kilka prostych ujec. Owe proste ujecia zalaczamy ponizej, z nadzieja na dostawanie choc minimalnie podobnych w mailach i formularzach zgloszeniowych.

3 Comments

  1. 1
    Luiza
    November 17, 2008 at 11:40 pm
    Permalink

    :) dobry post. w świetle tego, co jak piszesz, przysyłają – bardzo potrzebny…

  2. 2
    Luiza
    November 17, 2008 at 11:44 pm
    Permalink

    a naga prawda o Michalinie fajna jest. smuci tylko jej wątłe ciało. no ale takie wymagania.

  3. 3
    hgo
    November 18, 2008 at 12:34 am
    Permalink

    piekna misha!

Add Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*