Prawie caly tegoroczny styczen i luty spedzilam w cudownym Mediolanie. Byl to dla mnie pierwszy dluzszy pobyt poza granicami naszego jakze pieknego panstwa, dlatego tez mialam „drobne” problemy praktycznie ze wszystkim! Moje klopoty zaczely sie juz na lotnisku w Berlinie gdzie musialam spedzic praktycznie caly dzien. Nie mialam pojecia co mam robic bo to byl moj pierwszy lot samolotem. Cale szczescie obylo sie bez wiekszych komplikacji i potwierdzilo sie powiedzenie, ze strach ma wielkie oczy;) W samym Mediolanie poczatkowo czulam sie bardzo zagubiona i nie bardzo wiedzialam co mam robic. Mialam mieszkac z Polka, a w mieszkaniu wyladowalam z Rumunka, Slowaczka i Rosjanka. Koncepcja porozumiewania sie wylacznie po angielsku nie bardzo mi odpowiadala lecz z czasem przekonalam sie, ze taki mix-narodowosciowy moze byc calkiem ciekawy. Teraz bardzo sie ciesze, ze mieszkalam z takimi, a nie innymi dziewczynami poniewaz dzieki temu nauczylam sie naprawde sporo, a poza tym poznalam i zaprzyjaznilam się ze swietnymi dziewczynami! W miedzyczasie wprowadzily sie do nas dwie Polki. Do tej pory utrzymuje z nimi kontakt mailowy, ciagle do siebie piszemy i mamy nadzieje, ze w przyszlosci jeszcze sie spotkamy!
Mialam rowniez inne drobne problemy… Ogolnie moj wyjazd uwazam za wyjatkowo… pechowy! Nie było dnia i nocy(!) kiedy bym nie zrobila czegos glupiego. Zaczelo sie „niewinnie” tzn. od „lekkiego pozaru” moich wlosow, pozniej silowalam sie z mapa, ktora zaklinowana w schodach ruchomych dzielnie stawiala opor. Spadlam rowniez ze schodow… ale ruchomych. Zdarzylo mi sie rowniez isc na casting okrezna droga… a wieczorami przy zagaszaniu swiatla niejednokrotnie zdarzylo mi sie upasc. Cale szczescie nic nie zepsulam… poza moimi nowymi butami… no i… spodnica, ktorej bylam włascicielka od niecalej godziny… Poza tym sporo zobaczylam. Do tej pory zachwycam się gotycka marmurowa Katedra Narodzin sw. Marii znajdujaca sia na glownym placu w Mediolanie. Obok tej przepieknej budowli umiejscowiona jest Galeria Vittorio Emanuelle, w ktorej mieszcz sie ekskluzywne restauracje i sklepy takie jak: Prada, Gucci, YSL, Louis Vuitton. Ogromne wrazenie wywarl na mnie Castello Sforzesco - ceglany zamek w centrum Mediolanu, zbudowany w połowie XV wieku. Teraz gdy tak spogladam w przeszlosc tesknie za tym wszystkim i mam nadzieje, ze juz niebawem bedzie mi dane znow odwiedzic to magiczne miejsce.





2 Comments
Permalink
a w jakiej agencji ania spedzila 2 miesiace?
Permalink
w Bandits Models